sobota, 10 czerwca 2017

Wiosenne nowości 2017

Post jak zawsze spóźniony, ale co tam. Zapraszamy wszystkich do obejrzenia naszych kolejnych zdobyczy :)


*****


1. Pudełka z Castoramy sztuk 4 - kupione z myślą o przechowywaniu psich rzeczy. Wcześniej mieliśmy na to zwykłe kartony, które trochę uległy zniszczeniu. Te sprawują się dużo lepiej.


2. Koszyki z Castoramy sztuk 2 - kupione z myślą o przechowywaniu jedzenia.


3. Ręczniki sztuk 3 - kupione w sklepie, nie pamiętam jakim.

4. Komplet spacerowy z chińskiego marketu - w sumie to nawet nie wiem po co go kupiłam. Na początku wydawał się fajny, ale jak się później okazało taśma jest sztywna i obciera psa, dlatego mało co go używamy.

Wygrane w konkursie u Enuma - Centrum Szkolenia Psów
 
5. Szarpak z piłką trzeszczącą - co prawda piłka jest za duża, ale to i tak nie przeszkadza nam w zabawie.
6. Trixie premio sushi bites - okazały się fajnym smakołykiem na zajęcie psa. Mimo, że nie są największe, psom i tak ich zjedzenie zajmowało chwilę.


7. Szarpak z futrem zrobiony przeze mnie - wystarczył tylko kawałek futra z kurtki, jakaś taśma i włala szarpak gotowy.

8. Dwie obroże i smycz także zrobione przeze mnie.

9. Miarka do karmy firmy Belcando - przydaje się także przy innych karmach.

10. BEWI Dog Sport - psy chętnie się nią zajadały i skład też super. Karmę dostaliśmy dzięki uprzejmości firmy Belcando, która postanowiła zrobić dla nas promocję.
 
11. Próbki karmy Belcando Adult Power sztuk 3.
 
12. Próbki karmy Belcando Adult Active sztuk 2.
 
13. Próbki karmy Belcando Finest GF Lamb sztuk 2.
 
14. Próbki karmy Belcando Finest Croc sztuk 2.


Dostaliśmy do testów od krakvet

15.  Aqua Pro Animale Premium sztuk 12 - recenzja tutaj.

16. MrDoo sztuk 10 - recenzja tutaj


17. Gazeta Mój pies i kot z biedronki -  jak na razie mam wszystkie egzemplarze.


18. Magazyn Dog&Sport nr. 1/2017 - prezent urodzinowy od siostry.

19. Collar Liker Cord rozmiar M - dodatek do gazety. Jak na razie nasza ulubiona piłka, psy ją uwielbiają. Tak jak puller jest wykonana z miękkiej pianki, w którą psy chętnie zatapiają zęby.

20. E - pies żwacze baranie - także dodatek do gazety. Fajny smakołyki, zajęły mi psy na ponad pół godziny!


21. Bosch Adult Poultry & Millet drób i proso - o boschu pisałam już kiedyś tutaj, teraz w innej wersji smakowej.

22 i 23. Chewies kosteczki pół wilgotne o smaku jagnięciny i wołowiny, po dwie sztuki - mieliśmy je już wcześniej i sprawdzają się super.

24. Bosch Fruitess jabłko - gratis do karmy.

25. Próbki syropu Aptus Apto-Flex sztuk 2.

26. Próbki szamponu Aptus Oripru sztuk 2.

27. Pokrywki na puszki - kupione za punkty bonusowe na zooplusie.

28. Trixie obroża odblaskowa dla kota - gratis do zamówienia.

29. Fastbacki DG Flex sztuk 10 - czyli nasze wymarzone frizbiacze! Trafiły do nas po tym jak dowiedziałam się, że firma zmienia wzór na dyskach. Zawsze chciałam mieć te ze starym więc się zmobilizowałam, nazbierałam pieniądze i o to są! W końcu możemy zacząć robić coś poważniejszego niż na dyskach z Pepco. A no i nikt już nie będzie mi wmawiał, ze robię psu krzywdę xD


30. Magazyn Dog & Sport nr. 2/2017

31. Próbka Gammolen Active - dodatek do gazety. 

32. Dingo szarpak miętowy - także dodatek do gazety. Ze względu na wielkość przydaję nam się tylko do aportowania.


33. Skarbonka w psy - prezent urodzinowy od siostry. Pomaga nam w zbieraniu pieniędzy na wyjazdy z psami.


34. Kubek z Jack Russell Terrierem - znowu prezent od siostry.


35. Próbki karmy Dog Chow - dostaliśmy je będąc na LP we Wrocławiu.


36. I na koniec bon upominkowy na zakupy w KrakVet - kompletnie się tego nie spodziewaliśmy. Jeszcze raz dziękujemy firmie za możliwość współpracy!


*****

Pozdrawiamy M&B

niedziela, 21 maja 2017

Spacer z Emilką i Riko

Wiem, że post dodany trochę późno, bo nasze spotkanie miało miejsce 3 tygodnie temu, ale nie miałam czasu napisać tego wcześniej. Na wstępie chciałabym podziękować Emilce za wszystkie piękne fotki o które nas wzbogaciła i za smakołyki, które od niej dostaliśmy oraz zaprosić was na jej bloga - Białe Domino. No to do dzieła!



Na pomysł o spacerze wpadła moja siostra, kiedy natrafiła na fanpage Riko. Na początku podchodziłam do tego dość sceptycznie, bo nigdy nie byliśmy na spacerze z żadnym psiarzem, no ale w końcu musiał być ten pierwszy raz. Po miesiącu umawiania, udało się i po 40 minutach spędzonych w samochodzie dotarliśmy na miejsce. Suki pierwsze spotkanie zaliczyły na chodniku i powiem szczerze, że byłam bardzo zdziwiona zachowaniem Lady, ponieważ jak dotąd wszystkie spotkane psy obszczekiwała, a tu zachowywała się normalnie. Nawet po spuszczeniu ze smyczą ją ignorowała, co uważam za wielki sukces.


Pierwszym przystankiem naszej wycieczki był lasek, po którym suka biegała spuszczona (trzymała się blisko mnie i nawet nie zareagowała na pana rybaka, który ją wołał!). Porobiliśmy trochę fotek i poszliśmy nad stawek, w którym Lady zaliczyła swoje pierwsze prawdziwe wodowanie! Na początku myślałam, że nie wskoczy za zabawką, więc przywiązałam ją do linki, żeby w razie czego szybko wyłowić. Byłam nieźle zdziwiona jak popłynęła ratować swoją własność.


Posiedzieliśmy też chwilę na naszej "niby plaży", na której kundle pobiegały za zabawkami. 


Idąc dalej mijaliśmy się z bardzo nadpobudliwym yorkiem, na którego suka praktycznie nie zareagowała. Po prostu trochę go obwąchała i poszła przed siebie. Następnym przystankiem był park, do którego prowadziły bardzo długie polne. Urządziliśmy sobie na nich małe pokazy sztuczek, na których dziewczyna mniej więcej pokazała co umie. A dlaczego mniej więcej? Bo cały czas mnie olewała i uciekała do Emilki, która posiadała lepsze jedzenie... No cóż, czasem tak bywa. Mimo to, coś nam jako tako wyszło.



Kiedy w końcu dotarliśmy na miejsce, pokazała klasę. Grzecznie szła, przy spacerujących ludziach i psach, a po spuszczeniu ze smyczy nie oddalała się.



Z parku poszliśmy prosto do domu Emilki, gdzie zjedliśmy my obiad (tak był pyszny!), chwilę odpoczęliśmy i ruszyliśmy na kolejny spacerek na "niby plażę". Suka wyszalała się jeszcze z ośmiornicą i trzeba było wracać.



Spotkanie oceniam na 6 z plusem! Cieszę się, że mogliśmy tak miło spędzić ten czas. W sumie przeszliśmy 18 km! Planujemy już następny spacer na wakacje, ale teraz w nieco większym gronie. Mamy nadzieję, że wszystko się uda.



Jeśli mieszkacie blisko nas i jesteście chętni na wspólny spacer, zapraszamy!

Pozdrawiamy M&B

środa, 3 maja 2017

AQUA PRO ANIMALE PREMIUM woda źródlana dla psa z dodatkiem aceroli

Jakiś czas temu firma krakvet wysłała nam wiadomość z propozycją współpracy. Jest to już nasze trzecie testowanie dla tej firmy i jak na razie jesteśmy bardzo zadowoleni. Tym razem do testów otrzymaliśmy naturalne przysmaki MrDoo, o których więcej tutaj i wodę dla psa.


Do testów otrzymaliśmy 12 butelek po 1,5 l, co daje łącznie 18 litrów. Nie spodziewałam się takiej ilości, ale dało nam to możliwość porządnego przetestowania produktu.


Woda jest niezbędna dla każdej żywej istoty. Dbając o prawidłowe żywienie Twojego psa, nie zapominaj o jego odpowiednim napojeniu. Z myślą o zaspokojeniu tych potrzeb powstała górska woda źródlana Aqua Pro Animale. Jest ona wzbogacona o acerolę, która jest rośliną z jednym z najbogatszych źródeł wit C - jest tez silnym przeciwutleniaczem. Acerola działa dobroczynnie na pracę serca, wspomaga wątrobę, nerki oraz wzrok. Dodatkowo zawiera również prowitaminę A, witaminy z grypy B, wapń, żelazo i fosfor.
Jeśli chcesz, aby Twój pupil długo cieszył się dobrym zdrowiem - podawaj mu wodę Aqua Pro Animale!

Korzyści płynące z podawania wody Aqua Pro Animale:
- woda, która nawadnia organizm pupila, a nie tylko gasi jego pragnienie,
- produkt został przygotowany specjalnie z myślą o zwierzętach,
- nie zawiera chloru oraz szkodliwych i rakotwórczych związków chemicznych,
- dodatkowo wzbogacona w składniki, które korzystnie wpływają na zdrowie Twojego zwierzaka,
- produkt przebadany mikrobiologicznie,
- woda polecana przez lekarzy weterynarii,
- ogranicza powstawanie kamicy moczowej.


Szczerze mówiąc na początku byłam do tego nastawiona dosyć sceptycznie, bo w końcu po co psu specjalna woda? Ale skoro mieliśmy otrzymać ją do testów, to co nam szkodzi?

Wodę nosiliśmy ze sobą na tylko treningi i dłuższe wycieczki. Pomyślałam, że skoro jest specjalnie dedykowana psom, przyda się przy większych aktywnościach fizycznych. Nie zauważyłam żadnej różnicy w funkcjonowaniu psów po tej wodzie czy po zwykłej kranówie, piją je tak samo chętnie. Nie pojawiły się żadne skutki uboczne, tak jak to miało miejsce u innych testujących. Jeśli chodzi o różnicę w wyglądzie, to ta jest gęstsza i widać w niej pływające drobinki aceroli.



Podsumowując, nie sądzę, żebyśmy kiedyś jeszcze sięgnęli po tę wodę, ponieważ sprawuje się tak jak zwykła, a ja nie wyobrażam sobie wydawać na nią tyle pieniędzy. Jeśli jednak ktoś jest zainteresowany, produkt ten można kupić w sklepie internetowym krakvet, w cenie 2,49 za 0,5; 4,49 za 1,5 i 8,99 zł za 5 l.